
Silnik samochodu często porównuje się do serca, a olej silnikowy – do krwi. To oklepana metafora, ale jest w 100% trafna. Od jakości środka smarnego, a co ważniejsze, od terminowości jego wymiany, zależy, czy Twój samochód przejedzie kolejne 200 tysięcy kilometrów, czy trafi na remont kapitalny już przyszłej zimy. Dziś weźmiemy pod lupę jedną z najpopularniejszych lepkości w Polsce – wymiana oleju 5W-40. Dlaczego akurat ona? Kiedy warto go lać, a kiedy nie? Jak nie dać się nabrać marketingowcom?
Nie będziemy przepisywać instrukcji obsługi. Porozmawiamy o realnym doświadczeniu, o tym, jak liczyć motogodziny i dlaczego napis „Synthetic” na kanistrze to często zwykła ściema. Jeśli chcesz naprawdę znać się na obsłudze swojego auta, o tym piszemy dalej na iAutoPL.com w naszym dużym poradniku.
Co tak naprawdę oznacza 5W-40?
Wielu kierowców wybiera olej na zasadzie „sąsiad zalał i jest okej”. Ale cyfry na opakowaniu to nie model towaru, to fizyka płynów. SAE (Society of Automotive Engineers) klasyfikuje oleje według lepkości.
- 5W (Winter): Pierwsza cyfra odpowiada za rozruch niskotemperaturowy. Indeks „5W” gwarantuje, że pompa oleju będzie w stanie przepompować ciecz przez układ przy temperaturze do -30°C (a obrót wału korbowego możliwy jest do -35°C). Dla klimatu Polski to optymalny wariant. 0W jest potrzebne tylko przy ekstremalnych mrozach, a 10W zimą może sprawić kłopoty.
- 40: Druga cyfra wskazuje na lepkość kinematyczną w temperaturze roboczej silnika (100°C). To wskaźnik tego, jak gruby będzie film olejowy na rozgrzanym silniku.
Ważny niuans: Olej 5W-40 jest gęstszy w temperaturze roboczej niż popularny obecnie 5W-30. To czyni go idealnym dla silników z przebiegiem powyżej 100-150 tys. km, gdzie luzy w parach tarcia są już nieco większe. Gęstszy film lepiej kompensuje te luzy i utrzymuje ciśnienie.
Baza olejowa: Hydrokraking czy PAO?
Tutaj kryje się główne oszustwo marketingowe. W 90% baniek z napisem „Fully Synthetic” tak naprawdę znajduje się produkt hydrokrakingu (HC-synthese). To baza ropy naftowej, którą głęboko oczyszczono i zmodyfikowano. To niezły olej, świetnie sprawdza się w standardowych warunkach.
Prawdziwy syntetyk to PAO (polialfaolefiny) i Estry. One:
- Nie tracą właściwości przy przegrzaniu;
- Nie gęstnieją tak drastycznie na mrozie;
- Żyją dłużej.
Lifehack: Jak odróżnić w sklepie? Jeśli na opakowaniu napisano „Made in Germany” i słowo „Vollsynthetisches” – to prawdziwy syntetyk PAO (niemieckie prawo zabrania pisać tak na hydrokrakingu). Jeśli zaś widnieje „HC-Synthese”, „Synthetic Technology” lub po prostu „Synthese” – to hydrokraking. Do wymiany raz na 7-8 tysięcy km hydrokraking w zupełności wystarczy.

Normy producentów: Dlaczego są ważniejsze niż marka
Wielu szuka „oleju firmy Motul” albo „Castrol”. Ale silnikowi jest wszystko jedno, jaka jest naklejka. Dla niego ważne są normy ACEA API i specyfikacje producenta auta. Wlanie drogiego, ale nieodpowiedniego oleju to szybka droga do remontu katalizatora lub filtra DPF.
| Standard | Opis i zastosowanie |
|---|---|
| ACEA A3/B4 | „Złoty standard” dla 5W-40. Olej pełno-popiołowy (Full SAPS). Idealny dla aut benzynowych i diesli bez filtrów cząstek stałych (DPF). Wysoka liczba zasadowa, dobrze myje silnik. |
| ACEA C3 | Olej niskopopiołowy (Mid/Low SAPS). Obowiązkowy dla nowoczesnych diesli z filtrami DPF oraz silników benzynowych z wtryskiem bezpośrednim i skomplikowanymi katalizatorami. Chroni ekologię, ale żyje krócej niż A3/B4. |
| API SN/SP | Nowoczesne standardy dla silników benzynowych. SP jest potrzebny dla nowych silników turbo, aby uniknąć efektu LSPI (przedwczesnego zapłonu mieszanki). |
Nie ignoruj norm fabrycznych:
- VAG (Volkswagen, Skoda, Audi): VW 502.00/505.00 dla zwykłych warunków, VW 505.01 dla diesli na pompowtryskiwaczach.
- Mercedes-Benz: MB 229.3 (starsze), MB 229.5 (nowoczesne, wydłużony interwał).
- BMW: Longlife-01 (dla naszych warunków lepsze niż ekologiczne LL-04).
Filtr oleju: mały element, duże problemy
Wymiana oleju 5W-40 bez dobrego filtra to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tani filtr oleju może zabić silnik w kilka minut.
Co jest w środku filtra?
1. Papier filtracyjny. W tanich zamiennikach rwie się pod ciśnieniem zimnego oleju zimą. Cały brudny płyn idzie w silnik bez oczyszczania.
2. Zawór przelewowy. Otwiera się, gdy filtr jest zapchany lub olej bardzo gęsty. Jeśli zablokuje się w pozycji otwartej – filtracji nie będzie. Jeśli w zamkniętej – silnik złapie „głód olejowy”.
3. Zawór zwrotny (Anti-drain back valve). Silikonowa membrana, która nie pozwala olejowi spływać do miski, gdy silnik jest zgaszony. Jeśli stwardnieje (jak w tanich filtrach), to przy każdym uruchomieniu silnik przez pierwsze 2-3 sekundy pracuje „na sucho”, zanim pompa podniesie ciśnienie. Właśnie w tym momencie następuje 70% zużycia silnika.
Rekomendacja: Używaj Mann, Mahle, Knecht, Purflux lub oryginału. Różnica w cenie z „chińczykiem” to równowartość kawy na stacji, a ryzyko – kolosalne.
Interwał wymiany oleju: Mit o 10-15 tysiącach km
Dealer mówi, żeby zmieniać co 15 000 km. Producent w książce pisze to samo. Ale zapominają dodać zdanie: „w idealnych warunkach autostradowych”. W warunkach miejskich (korki, rozgrzewanie, krótkie trasy) interwał wymiany oleju trzeba liczyć inaczej.
Olej traci swoje właściwości nie od kilometrów, a od czasu pracy silnika (motogodzin). Zasób dobrego hydrokrakingu 5W-40 to około 250-300 motogodzin.
Jak to policzyć?
Spójrz na średnią prędkość swojego auta na komputerze pokładowym. Jeśli mieszkasz w dużym mieście, zazwyczaj wynosi ona 20-25 km/h.
Wzór: 250 (godzin) * 25 (km/h) = 6 250 km.
Oto realny interwał dla miasta! Jeśli zmieniasz co 10-15 tysięcy w cyklu miejskim, jeździsz na „gudronie” przez połowę czasu. Swoją drogą, dotyczy to nie tylko silnika. Bardzo ważne, by nie zapominać o układzie przeniesienia napędu, gdzie starzenie płynu zachodzi podobnie. Więcej o skrzyniach DCT: interwały wymiany oleju i ryzyka dożywotniego serwisu przeczytasz w naszym oddzielnym artykule.
Lifehacki i instrukcja wymiany krok po kroku
Jeśli zdecydowałeś się przeprowadzić serwis samodzielnie, oto kilka porad, które ułatwią życie.
- Rozgrzej, ale nie przegrzej. Olej powinien być ciepły (około 50-60 stopni), żeby lepiej ściekał i zabierał brud. Gorący olej (90°C) może spowodować poważne oparzenia rąk.
- Odkręć korek wlewu. Zanim wejdziesz pod auto i odkręcisz korek spustowy, otwórz wlew oleju na górze. To zlikwiduje podciśnienie, a strumień na dole pójdzie równiej i szybciej, nie rozbryzgując się.
- Czy trzeba wlewać olej do nowego filtra? Wieczny spór.
- Dla filtrów puszkowych (metalowych): Wskazane jest napełnić go w 1/3, aby nasączyć papier, i koniecznie posmarować gumową uszczelkę. To ważne! Sucha uszczelka przy dokręcaniu może się zdeformować i puszczać olej.
- Dla wkładów (kartridży): Zalewać nie trzeba, wstawia się je w „szklankę” i po prostu rozlejesz wszystko dookoła. Przesmaruj tylko nowe gumki na obudowie.
- Podkładka korka spustowego. To element jednorazowy. Miedziana lub aluminiowa podkładka spłaszcza się przy dokręcaniu. Nie oszczędzaj tych 2-3 złotych, załóż nową. Stara może cieknąć.
- Nie przeciągaj filtra! Dokręca się go ręką. Tylko ręką! Jeśli dokręcisz specjalnym kluczem „od serca”, następnym rzem będziesz go przebijać śrubokrętem, żeby odkręcić.

Płukanka silnika: pożytek czy szkoda?
Na półkach sklepów motoryzacyjnych stoją setki buteleczek „5-minutowych płukanek”. Czy warto ich używać przy wymianie na 5W-40?
Kiedy NIE trzeba płukać: Jeśli regularnie zmieniasz olej (co 7-8 tys. km), lejesz produkt dobrej jakości i nie przegrzałeś silnika. Nowoczesne oleje mają wystarczająco dużo dodatków myjących. „Pięciominutówka” to agresywny rozpuszczalnik. Rozrzedza resztki starego oleju, ale sam w całości nie ścieka (w układzie zostaje 10-15% niespuszczalnej reszty). W efekcie psujesz świeży olej resztkami rozpuszczalnika.
Kiedy MOŻNA płukać: Jeśli kupiłeś auto i nie znasz historii serwisowej, albo jeśli przechodzisz z minerału na syntetyk. Ale lepiej użyć nie „pięciominutówki”, a miękkiej płukanki (którą wlewa się na 100-200 km przed wymianą) albo po prostu zrobić kolejną wymianę oleju po skróconym interwale (2-3 tys. km).
Po wymianie: elektronika i kasowanie serwisu
Nowoczesny samochód nie zrozumie, że wymieniłeś olej, póki mu o tym nie „powiesz”. Na desce rozdzielczej nadal będzie się świecić napis „Service Oil” albo klucz płaski.
Procedura kasowania (Oil Reset) różni się dla każdego auta. Gdzieś robi się to kombinacją przycisków na kierownicy, a gdzieś potrzebny jest skaner diagnostyczny. Swoją drogą, posiadanie własnego prostego skanera jest bardzo wygodne i oszczędza pieniądze na wizytach u elektryka. O tym, jak wybrać urządzenie, przeczytasz w artykule: Skanery OBD w domu: jak czytać błędy bez szkody.
Wnioski
Wymiana oleju 5W-40 to nie tylko rutyna. To najtańsze ubezpieczenie dla Twojego samochodu. Pamietaj o głównych zasadach:
- Patrz na normy, a nie na marki.
- Wymieniaj według motogodzin, a nie tylko przebiegu (miasto = 250-300 godzin).
- Nie oszczędzaj na filtrze, jest ważniejszy niż sam olej.
- Kontroluj poziom raz na 1000 km.
Podobał Ci się artykuł? Masz pytania co do konkretnej normy dla Twojego auta? Pisz w komentarzach – rozbierzemy to razem!

