Zgrzyt metalu, głuchy huk – i oto stoisz na środku drogi, serce wali jak oszalałe, a w głowie panika. Kolizja drogowa to zawsze stres, nawet jeśli nikt nie ucierpiał. Pierwsza myśl – Policja, oczekiwanie, protokoły… Ale stop. Od wielu lat działa cywilizowane narzędzie – wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym. To ten sam kawałek papieru, który może zaoszczędzić ci godziny czasu i mnóstwo nerwów. Ale „diabeł tkwi w szczegółach”: jeden błąd przy wypełnianiu – a towarzystwo ubezpieczeniowe będzie miało pełne prawo odmówić wypłaty. Jak uniknąć fatalnych błędów, co i jak dokumentować oraz jak wypełnić oświadczenie krok po kroku – o tym dalej na iAutoPL.com.

Czym jest wspólne oświadczenie i dlaczego jest twoim przyjacielem?
Wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym (nazywane też czasem „europrotokołem”) to specjalny formularz, który wypełniasz razem z drugim uczestnikiem kolizji bez wzywania policji. Jego główny cel – szybko i prosto udokumentować fakt zdarzenia dla towarzystw ubezpieczeniowych. Po poprawnym wypełnieniu staje się pełnoprawną podstawą do wypłaty odszkodowania z polisy OC sprawcy.
Korzyści są oczywiste:
- Oszczędność czasu: Nie musisz czekać na patrol, czasem godzinami.
- Oszczędność nerwów: Mniej stresu związanego z rozmowami, oczekiwaniem i formalnościami.
- Bez mandatów: Jeśli spisujecie oświadczenie, sprawca kolizji nie otrzymuje mandatu karnego za wykroczenie drogowe.
- Wszystko cywilizowanie: Dogadaliście się, wypełniliście, rozjechaliście się.
„Złote zasady”: Kiedy można spisać oświadczenie?
I tu zaczyna się najważniejsze. Wspólne oświadczenie nie jest panaceum na każdą stłuczkę. Istnieje ścisła lista warunków i spełnione muszą być WSZYSTKIE z nich. Jeśli choćby jeden punkt nie jest spełniony – natychmiast dzwoń pod 112.
- Tylko dwaj uczestnicy. W kolizji brały udział dokładnie dwa pojazdy. Nie trzy, nie samochód i pieszy, nie auto i słup. Tylko „pojazd A” i „pojazd B”.
- Bez poszkodowanych. Skutkiem zdarzenia są wyłącznie szkody materialne (uszkodzone pojazdy). Nikt (ani kierowcy, ani pasażerowie, ani przechodnie) nie odniósł obrażeń, nie mówiąc już o ofiarach śmiertelnych.
- Kierowcy trzeźwi. Obaj kierowcy nie mają żadnych oznak upojenia alkoholowego, narkotycznego czy innego. Jeśli masz najmniejsze wątpliwości co do stanu drugiego kierowcy – wzywaj policję.
- Są polisy OC. Obaj kierowcy mają ważne w momencie zdarzenia polisy OC. Trzeba to zweryfikować!
- Zgoda stron. Kierowcy zgadzają się co do okoliczności zdarzenia. Jasno wiedzą, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym, i nie ma między nimi sporu co do przebiegu kolizji.
Ważne: Jeśli nie masz pewności co do choćby jednego z tych punktów (zwłaszcza co do trzeźwości drugiego kierowcy lub gdy ten nie chce przyznać się do winy) – nie ryzykuj. Lepiej stracić czas na oczekiwanie na policję, niż później otrzymać odmowę od ubezpieczyciela lub mieć sprawę w sądzie.
Krok 0: Dokumentujemy wszystko! Co fotografować przed wypełnieniem
Zanim weźmiesz długopis do ręki, wyciągnij telefon. Tematem naszego artykułu jest „co dokumentować”, a to absolutnie pierwszy etap. Zdjęcia to twoi główni świadkowie. Pomogą ubezpieczycielowi odtworzyć przebieg zdarzeń i przydadzą się, jeśli sprawca nagle „zmieni zdanie”.

Twój „album” z kolizji musi zawierać:
- Plan ogólny: Zrób 3-4 zdjęcia z różnych perspektyw, aby było widać oba pojazdy, ich końcowe ustawienie, oznakowanie poziome (pasy), znaki drogowe, sygnalizację świetlną, nazwy ulic.
- Droga hamowania i odłamki: Sfotografuj ślady hamowania, odłamki szkła, plastiku, rozlane płyny eksploatacyjne.
- Uszkodzenia (szczegółowo): Zrób po 2-3 zdjęcia każdego uszkodzonego elementu w obu autach. Fotografuj zarówno ogólny widok uszkodzenia (np. cały błotnik), jak i zbliżenia (rysy, wgniecenia).
- Tablice rejestracyjne: Wyraźne zdjęcia tablic obu pojazdów. Najlepiej – powiązane z planem ogólnym.
- Dokumenty drugiego kierowcy: Sfotografuj jego prawo jazdy, dowód rejestracyjny oraz potwierdzenie polisy OC. To cię uratuje, jeśli pomyli się przy wpisywaniu danych do oświadczenia.
- Numer VIN: Warto sfotografować numer VIN drugiego auta (zwykle widoczny w rogu deski rozdzielczej pod szybą lub na słupku B).
Wspólne oświadczenie krok po kroku: Wypełniamy formularz
Więc wszystko sfotografowałeś, warunki są spełnione. Bierzemy druk. Najlepiej mieć go w schowku – ubezpieczyciele często wydają go przy zawieraniu polisy OC. Jeśli go nie masz, warto poprosić o niego swojego agenta lub po prostu wydrukować wzór z internetu (np. ze strony PBUK).
Formularz to najczęściej druk samokopiujący (oryginał i kopia). Nie ma absolutnie znaczenia, kto weźmie oryginał, a kto kopię. Nie ma też znaczenia, kto będzie „Pojazdem A” (kolumna niebieska), a kto „Pojazdem B” (kolumna żółta). Wypełniajcie jednym ługopisem (niebieskim lub czarnym), czytelnym pismem.

Strona tytułowa: Dane zdarzenia
Tutaj zapisywane są wszystkie podstawowe informacje. Wypełniajcie po kolei.
- Pkt 1. Data i godzina zdarzenia. Podaj dokładną datę i godzinę.
- Pkt 2. Miejsce zdarzenia. Jak najdokładniej: kraj, miasto, ulica, numer domu. Jeśli to trasa – podaj numer drogi, kilometr, kierunek jazdy.
- Pkt 3 i 4. Ranni oraz szkody w innych przedmiotach. Tutaj musicie zaznaczyć „Nie”. Jeśli są ranni lub uszkodzono coś poza dwoma pojazdami (np. płot) – oświadczenie nie wystarczy, trzeba wezwać policję.
- Pkt 5. Świadkowie. Jeśli byli świadkowie (pasażerowie, przechodnie) – wpisz ich imiona, nazwiska i dane kontaktowe.
Kolumny „Pojazd A” (niebieska) i „Pojazd B” (żółta)
Te sekcje są lustrzane. Każdy kierowca wypełnia dane o sobie, swoim pojeździe i swoim ubezpieczycielu.
- Pkt 6. Ubezpieczający. Dane właściciela polisy OC (uwaga, może to być inna osoba niż kierowca, np. właściciel auta w leasingu).
- Pkt 7. Pojazd. Marka, model, numer rejestracyjny.
- Pkt 8. Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Nazwa ubezpieczyciela (z polisy), numer polisy i okres jej ważności. Sprawdźcie dwa razy, czy dane są wpisane poprawnie.
- Pkt 9. Kierowca. Twoje dane: imię, nazwisko, data urodzenia, adres, telefon, kategoria i numer prawa jazdy.
- Pkt 10. Punkt uderzenia. Zaznacz strzałką na schemacie pojazdu, gdzie nastąpiło pierwsze uderzenie.
- Pkt 11. Widoczne uszkodzenia. Krótko, ale precyzyjnie opisz, co zostało uszkodzone (np. „Zderzak przedni – pęknięcie, reflektor lewy – rozbity”).
Centralna kolumna: Okoliczności (Najważniejsze!)
To „serce” oświadczenai. Tutaj zaznaczacie „checkboksami” (kratkami), co robił każdy z kierowców. Bądźcie maksymalnie uważni.
- Pkt 12. Okoliczności. Każdy kierowca w swojej kolumnie („A” lub „B”) zaznacza te punkty, które opisują jego manewr. Np. „Jechał prosto”, „Zmieniał pas ruchu”, „Zatrzymany / na postoju”. Nie zaznaczajcie tego, co nie miało miejsca. Na dole koniecznie wpiszcie liczbę zaznaczonych kratek.
- Pkt 13. Schemat zdarzenia. To twoja szansa, by wizualnie udowodnić swoją rację (lub potwierdzić wersję).
- Narysuj układ drogi (skrzyżowanie, prosta, pasy ruchu).
- Zaznacz znaki drogowe, oznakowanie poziome, sygnalizatory, nazwy ulic.
- Narysuj pozycję pojazdów „A” i „B” w momencie uderzenia, a nie po zatrzymaniu.
- Zaznacz strzałkami kierunek ich ruchu.
- Wyraźnie oznacz miejsce kolizji (np. krzyżykiem).
- Pkt 14. Uwagi. Tutaj można wpisać ważne detale, które nie zmieściły się gdzie indziej. Sprawca może (i powinien) napisać: „Przyznaję się do winy za spowodowanie kolizji”.
Finał: Podpisy
Pkt 15. Podpisy kierowców. OBOWIĄZKOWO. Obaj kierowcy składają swoje podpisy. To potwierdza, że zgadzają się ze wszystkimi informacjami zawartymi w dokumencie. Bez obu podpisów oświadczenie jest nieważne.
Po tym formularz jest rozdzielany. Jeden kierowca bierze oryginał, drugi kopię. Gotowe, można jechać.
Top 5 błędów przy wypełnianiu (i jak ich uniknąć)
Oczywiście, w stresie ostatnią rzeczą, o jakiej się myśli, są drobiazgi. Ale tak samo, jak zawczasu sprawdzasz prawidłowy dobór fotelika samochodowego dla bezpieczeństwa, warto wiedzieć, jak wypełnić ten dokument. Tego robić NIE WOLNO:
- Poprawki i skreślenia. Oświadczenie nie toleruje błędów. Jeśli się pomyliłeś – lepiej weź nowy, czysty druk. Wszelkie skreślenia i poprawki mogą podważyć ważność dokumentu.
- Nieczytelny lub błędny schemat. „Bazgroły” na schemacie to prosta droga do problemów z wypłatą. Rysujcie wyraźnie. Wielu kierowców błędnie rysuje schemat, co utrudnia likwidację szkody. Nasz szczegółowy poradnik o europejskim protokole szkody ma właśnie temu zapobiec.
- Brak podpisu. Wydaje się głupie, ale w stresie się zdarza. Sprawdź, czy w punkcie 15 są oba podpisy.
- Niesprawdzenie danych drugiego kierowcy. Ślepo przepisałeś to, co podyktował? A jeśli pomylił się w numerze polisy? Albo polisa jest nieważna? Zawsze proś o dokumenty i weryfikuj każdą literę i cyfrę.
- Przekroczenie terminów. Musisz zgłosić szkodę swojemu ubezpieczycielowi (jeśli masz AC) lub ubezpieczycielowi sprawcy (z jego OC). Choć terminy ustawowe są dłuższe, dobrą praktyką jest zrobienie tego w ciągu 3-7 dni roboczych. Nie zwlekaj!
Alternatywa: Oświadczenie w aplikacji (e-protokół)
Technologia nie stoi w miejscu. W Polsce również działają systemy zgłaszania szkody online. To to samo oświadczenie, ale w formie cyfrowej, wypełniane przez smartfon, często bezpośrednio w aplikacji ubezpieczyciela lub poprzez system BLS (Bezpośrednia Likwidacja Szkody).
Plusy:
- System prowadzi cię „za rękę”: Nie pozwoli pominąć ważnych pól.
- Automatyczna weryfikacja: System często od razu weryfikuje ważność polis w bazie UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny).
- Geolokalizacja: Automatycznie zapisuje miejsce zdarzenia.
- Natychmiastowa rejestracja: Dane od razu trafiają do systemu ubezpieczyciela, co przyspiesza proces.
Minusy:
- Wymagany smartfon z aparatem i dostępem do internetu (najlepiej u obu kierowców).
- Nie wszyscy kierowcy (zwłaszcza starsi) są gotowi na takie rozwiązanie.
Wniosek: Twój spokój jest w twoich rękach
Wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym to niewiarygodnie przydatne narzędzie, które oszczędza czas, pieniądze i nerwy. Ale jak każdym narzędziem, trzeba umieć się nim posługiwać. Najważniejsze – znać warunki jego stosowania i być maksymalnie uważnym podczas wypełniania.
Nasza rada: włóż czysty druk oświadczenia i działający długopis do schowka samochodowego już teraz. Być może nigdy się nie przyda. Ale jeśli ten „dzień X” nadejdzie, będziesz w pełni przygotowany: spokojny, świadomy i będziesz wiedział, co dokumentować podczas kolizji.
Bezpiecznych dróg!

